#1
w pełni księżyca co zalśnił jak miedź
zapragnęłam cię mieć
Kabarytowa RYmowanka ZY Stróżym Na Dwa Serca*
Heroina: Oplątała nas cisza grubym powrozu sznurem.
Postawiła mur pomiędzy, z kluczem gęsi nad murem.
Mi na wschodzie, tobie na zachodzie
marzną na kamień dłonie.
Ja po lewej, ty po prawej, nigdy po tej samej stronie.
Nasza mała zimna wojna w dźwiękach anielskiego chóru.
Ja uderzam czołem w ścianę, tyś przyparty do muru.
Narrator: Chociaż może nieco mylić natłok tych smutnych wrażeń,
heroina z optymizmem zmieni bieg wydarzeń.
Heroina: Wyhoduję wielkie pnącze do samego nieba.
Każdej nocy pnąć się będę, jeśli będzie trzeba.
A gdy stanę już na szczycie, twoje imię wrzasnę,
Byś mnie łapał, po twej stronie, w swe objęcia ciasne.
Udasz, że jak puch i łąka są ramiona twoje,
Ja zaś na złość grawitacji, że już się nie boję.
W końcu stąpnę lekko w przepaść z krzykiem
wręcz triumfalnym,
Chociaż stąpnięć tego typu finał jest fatalny.
Anioł Stróż z politowaniem tylko się popuka w czoło.
(Przyznać musi, że, przynajmniej, ma ze mną wesoło).
Analizie przypowieści nie potrzebna lupa.
Tak z miłości, jak z głupoty
nie wyleczy obita dupa.
(Kurtyna)
* Inspired by the Binding Theory of the Contrastive Grammar of English and Polish :]
zostaw komentarz